Wierzyłam…

Zawsze wierzyłam w WOLNOŚĆ, dzięki której możemy wybierać jak chcemy żyć, myśleć, czuć i decydować. Teraz, gdy widzę próby ograniczenia tej wolności – wierzę w nią jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w OTWARTOŚĆ na innych ludzi, dzięki której możemy doświadczać, odczuwać i wzrastać. Teraz, gdy jesteśmy zamknięci i doświadczamy izolacji – wierzę w nią jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w SPOKÓJ, który pozwala nam widzieć przejrzyście i decydować mądrze. Teraz, gdy widzę jak nam tego spokoju brakuje i jak szerzy się ignorancja – wierzę w niego jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam we WSPÓŁRADOŚĆ, która sprawia, że każda chwila nabiera znaczenia. Teraz, gdy coraz częściej dzielimy niepokój i smutek – wierzę w nią jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w POROZUMIENIE, dzięki któremu możemy usłyszeć innych i działać ze współczuciem. Teraz, gdy na zewnątrz toczy się walka polityczna, medialna i ideologiczna – wierzę w nie jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w ZAUFANIE, dzięki któremu możemy rozluźnić się i odważnie spoglądać w przyszłość. Teraz, gdy przestrzeń wypełnia lęk, paranoja i katastrofizm – wierzę w nie jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w RÓWNOŚĆ, dzięki której możliwe jest partnerstwo i dialog. Teraz, gdy widzę próby podzielenia nas na równych i równiejszych – wierzę w nią jeszcze mocniej.

Zawsze wierzyłam w BEZPOŚREDNI kontakt, w którym możesz zajrzeć rozmówcy w oczy, poczuć jego obecność. Teraz, gdy kontakt z innymi odbywa się przez „szybę”, „maseczkę”, „w bezpiecznej odlegości” – wierzę w niego jeszcze mocniej.

Bo czasami musimy doświadczyć straty tego, co dla nas ważne, aby pojąć jak bardzo jest nam to drogie. Bo czasami musi zabraknąć tego, co dla Ciebie ważne, aby już zawsze czuć wdzięczność, gdy ponownie pojawi się w twoim życiu.
A pojawi się. W to nie wątpię. Kiedy? Warto na to poczekać tyle, ile będzie trzeba.

Pamiętaj, nie trać wiary w to, co czyni Twoje życie wartościowym 🙏❤️

Jeśli ten wpis ma dla Ciebie wartość, to proszę udostępnij go.

Z miłością
DS