fbpx

Ty też boisz się być szczęśliwa?

Ty też boisz się być szczęśliwa?
Dwa dni temu zapytałam Cię na story, czy gdy chodzi o twoje szczęście, masz odwagę zaryzykować.
Prawie 60 % odpowiadających wskazało, że boi się ryzykować i woli pozostać w sytuacji, która jest – nawet jeśli nie doświadcza w niej pełni szczęścia.
To mnie zastanowiło. Skąd ten opór w nas?
Sama w życiu, często podejmowałam ryzyko i zdecydowane kroki, aby odmienić swój los. Czasami zajmowało mi to więcej czasu, bo warunki były skomplikowane, czasami szybki, zdecydowany ruch zupełnie zmieniał bieg zdarzeń.
Jedno jest pewne – podejmowałam kroki, działania, aby przekształcić sytuacje i swoje nastawienie.
Uświadomiłam sobie, pisząc ten tekst, że mogłam to zrobić ponieważ spełniłam pewne psychologiczne warunki – dobrze znoszę „niewiadomą” i potrafię pracować z wewnętrznymi napięciami, jestem absolutnie pewna, że my sami kreujemy swoje życie i los, mam w umyśle wzorzec, że szczęście jest czymś namacalnym, oraz ufam sobie.
Gdy jednak nie ufamy sobie, podjęłyśmy w życiu błędne decyzje, wierzymy, że na szczęście trzeba zasłużyć lub ciężko zapracować, mamy w podświadomości zapisany wadliwy wzorzec albo nie znamy sposobów jak rozładowywać napięcie – może być nam trudno podjąć próbę zmiany.

Spisałam 6 możliwych przyczyn, które sprawiają, że boisz się być szczęśliwa lub że na szczęście sobie nie pozwalasz. Bo na to trzeba sobie świadomie pozwolić

  1. Nie ufasz sobie.
    Gdybyś sobie ufała, miałabyś pewność, że poradzisz sobie w nowej sytuacji. Nie martwiłabyś się o to, czy zarobisz pieniądze, wychowasz szczęśliwe dziecko, zbudujesz partnerstwo. Miałabyś gotowość do działania i testowania nowych rozwiązań.
  2. Podjęłaś w życiu błędne decyzje.
    Dlatego teraz boisz się po raz kolejny popełnić błąd. Nie chcesz brać na siebie konsekwencji, dlatego wybierasz „bezpieczny” wariant, kosztem wewnętrznego braku i rezygnacji z marzeń.
  3. Wierzysz, że na szczęście trzeba zasłużyć.
    Godzisz się więc na to, co jest, nawet jeśli to Cię nie uszczęśliwia. Myślisz, że gdybyś „zasłużyła” to byś miała co innego. Za tym kryje się rezygnacja. Nie bierzesz szczęścia w swoje ręce – oddajesz je w ręce innych.
  4. Wierzysz w to, że na szczęście trzeba ciężko pracować.
    Dlatego trwasz w czymś, co cię wykańcza, bo to wymaga od Ciebie ciężkiej pracy. Później (gdy ta praca się skończy); kiedyś, przyjdzie zapłata. Odraczasz swoje szczęście na rzecz nieustannego wysilania się.
  5. Twoi rodzice zrezygnowali ze swojego szczęścia.
    Nie masz wzorca w podświadomości, który pozwala ci mieć pewność, że swoje szczęście sami tworzymy. Masz za to zapisany wzór, że szczęście może istnieje, ale nie w twojej rodzinie. Was to omija.
  6. Myślisz „lepszy wróbel w garści niż…” czyli nie dźwigasz ryzyka.
    Brakuje ci wewnętrznej mocy aby zbalansować napięcie, które rodzi się wraz z ryzykiem. Dlatego czujesz, że lepiej wybrać bezpieczeństwo. Aby skoczyć w przestrzeń pełną możliwości a więc i niewiadomej – trzeba mieć mocne nerwy.

Co z tym zrobić? Uświadomić sobie, objąć, przytulić, zrozumieć i zacząć przekształcać.
Na nasze szczęście możemy zmienić swoje nastawienie, przekonania i automatyczne reakcje. W jaki sposób? Używając skutecznych metod.
Mi pomogła medytacja, świadomy oddech, autoterapia, metody mindfulness.
Napisz w komentarzu, czy trafiłam z przyczynami, może któraś ujawniła się u ciebie?

Tulasy!
Dagmara

Podobne artykuły

Odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *