Wiesz, gdy 5 lat temu trzymałam w ramionach umierającego męża, z poczuciem, że za szybko odchodzi (miał 41 lat) powiedział mi: „nieważne jest jak długo żyjesz, lecz jak żyjesz”.
Doświadczając utraty życia, pojęłam jak cenne jest życie. Zrozumiałam wtedy jeszcze jedną rzecz, która mnie odmieniła: „nieważna jest długość życia, lecz jego jakość”.

To my codziennie czynimy nasze życie wartościowym, poprzez wolny wybór, jak chcemy zareagować na to, co nas spotyka.
To, że przetrwałam w zdrowiu psychicznym zawdzięczam temu, że mogłam wybrać jak chcę doświadczyć żałoby, utraty i w jaki sposób poniosę swój „balast” na ramionach.
To, że nikt mi nie nakazał jak mam wybrać, jak mam czuć i co mam myśleć, pozwoliło mi wziąć odpowiedzialność za swoje życie i mój osobisty wybór.

Nauczyłam się wtedy czegoś ważnego o życiu. Możemy unieść każdy ciężar, pod warunkiem, że będzie to nasz wybór. Wolna wola daje nam moc do działania i powoduje, że motywacja płynie z wnętrza.
W naszym życiu stajemy przed trudnymi wyborami, by ponieść ich konsekwencje, musisz mieć poczucie odpowiedzialności za nie. Odpowiedzialność rodzi się z wolnej woli, ze świadomości, że wybrałaś dla siebie właśnie taką drogę.

Od wczoraj słyszę, że nie cenię życia, wybieram zabijanie i że nazwa projekt egoistka jak widać zobowiązuje.
Tak zobowiązuje do życia świadomego, do samodzielnych wyborów, do wolnej woli.
Ponieważ przeszłam w życiu wiele, doświadczyłam cierpienia, utraty, mając 27 lat spotkałam się z przejmującym doświadczeniem umierania, wiem co to wola życia, bo dzięki niej żyje, głęboko cenię wartość życia.

WŁAŚNIE DLATEGO, uczciwie przed światem (I SAMĄ SOBĄ) mówię:
MOŻLIWOŚĆ to nie NAKAZ.
ZAKAZ to BRAK możliwości.

Brak możliwości oznacza przymus.
Przymus rodzi cierpienie i pozbawia nas odpowiedzialności.
Bez odpowiedzialności nie ma mocy do działania.
Bez mocy do działania, nie dźwigniesz na swoich ramionach tego ciężaru.

Oczekiwanie od kogokolwiek, aby brał na swoje barki coś, na co nie jest gotowy, to brak współczucia.
Dlatego popieram strajk. Szczerze? Polityka to brudna gra, często oparta o manipulacje. Jestem tego świadoma.
Jestem także świadoma tego, że wolność zabiera się małymi krokami. Jeśli nie postawisz granicy, obudzisz się bez wolnej woli. Bez motywacji do życia.

Dlatego podczas trwania brudnej politycznej rozgrywki (lecz poza jej wpływem )wczoraj, dzisiaj i zawszę mówię “STOP“, gdy ktoś przekracza granice wolności. Gdy zostaje zaburzona równowaga. Ostre i zdecydowane DOSYĆ może ją przywrócić.

Mówię to, bo na szczęście wciąż jestem wolną kobietą i chcę ochronić wolną wole.
Może teraz nieco lepiej rozumiesz moją motywację. Wolność to dla mnie wartość absolutna. Będę się za nią opowiadać zawsze i wszędzie.

Dziękuje, że życie skonfrontowało nas po raz kolejny z pytaniem „co jest dla Ciebie fundamentalne?”
To ważne i zwrotne momenty w naszym życiu i w cywilizacji. Dzięki nim określamy to, kim jesteśmy i jak chcemy żyć. Bierzemy odpowiedzialność, bo samookreślenie powoduje, że nie ma już ucieczki i spychologii.
Z szacunkiem do waszych wyborów i z poczuciem pewności, że to wszystko ma cel i sens ❤️

DS – pozytywna egoistka