Ten miesiąc był dla mnie naprawdę wymagający 😅
Nie pokazywałam wam w relacjach tego, co się dzieje w ośrodku. Dzieliłam się z wami pięknymi widokami, szumem morza i chwilami z Mila. Jednak poza tym co widzieliście, od świtu do zmroku, z Milunią na plecach lub brzuchu, robiłam baaaaaardzooo dużo kroków dziennie (😂w górę i w dół) często z pędzlem i białą farbą albo szczotką i mopem, można mnie było również zobaczyć z nożem, garnkami lub drożdżami 😅😂 Bo malowałam ściany, sprzątałam pokoje, gotowałam posiłki albo piekłam cynamonowe bułeczki. Robiłam to we wspaniałym towarzystwie przyjaciół 🙏 To była wielka radość choć i bywały chwile trudne 🤷🏼‍♀️
Wtedy jednak zawsze siadałam do medytacji i uświadamiałam sobie, że wszystko przemija a działanie, które tutaj wykonujemy zostawia trwały ślad w moim umyśle. Zmienia mnie.
Listopad będzie jednym z najlepszych miesięcy w moim życiu, będę mniej biegać ze szczotką a na pewno dużo więcej medytować ❤️❤️❤️

Od kiedy mieszkam w ośrodku naprawdę zaczynam czuć, co znaczy „zapomnieć o sobie”.
Może Cię zdziwi to, co teraz napiszę, bo przecież prowadzę profil „projekt egoistka” i wciąż jest wiele osób, które uważają, że moje życie polega na zajmowaniu się sobą i to właśnie tutaj głoszę 🤔
Więc ja już dawno zrozumiałam, że prawdziwa miłość do siebie oznacza, dzielenie się ze światem, wszechświatem, przestrzenią (nazwij to jak chcesz i czujesz) swoim zaangażowaniem, miłością, wsparciem, energią. Bo wtedy w naszym życiu pojawia się więcej miłości, wdzięczności i mądrości 💫💫💫
Nie chodzi o to aby zagarnąć jak najwiecej dla siebie lecz o to, aby czuć takie bogactwo w sobie, że możesz obdarowywać nim coraz większą ilość osób. ❤️❤️❤️❤️

Najpierw zaczynamy od siebie i najbliższych a później stopniowo możemy rozszerzać ten krąg. Dzieje się to wprost proporcjonalnie do własnej mocy i nadmiaru wewnętrznego. To proces naturalny i nie trzeba zbyt wiele o tym myśleć. Gdy czujesz, że możesz więcej – robisz więcej, wtedy masz większy wpływ na otoczenie.
To my kreujemy nasz świat. 💫💫💫

Dzisiaj wiem to na pewno. Pierwszy raz głęboko przekonałam się o tym gdy zmarł mój mąż. Moja reakcja na to co się wydarzyło – odmieniła mój los. To pozwoliło mi poczuć sprawczość. Dało mi wiele spokoju i pewności – że choć nie zawsze mamy wpływ na to co nas spotyka – to jednak zawsze mamy wpływ na to, jak zareagujemy, jaką drogę wybierzemy. To zaś wpłynie na naszą przyszłość. Codziennie dokonujemy mniejszych i większych wyborów, które zmieniają bieg zdarzeń, zakrzywiają rzeczywistość. Naprawdę jesteśmy kreatorami 🙏
Chciałam się tym z tobą podzielić. Taki strumień świadomości 🧘‍♀️🧘‍♀️🧘‍♀️ wybacz za wiele wątków w jednym wpisie 🙏
Cudowności kochani ❤️❤️❤️💫💫💫💫
Świat jest przyjaznym miejscem 💫

Pamiętaj o tym 🙏
Daga

PS Jeśli chcesz poznać kilka technik do codziennej praktyki uważności to dołącz do mojego nowego wyzwania (bezpłatnego) “Pokochaj siebie w 21 dni”. Dostaniesz ode mnie 21 zadań, które pomogą Ci zatroszczyć się sobie i okazać sobie miłość.
❤👉 https://www.subscribepage.com/pokochajsiebiew21dni