Chyba już czas wam powiedzieć…😏

Pamiętacie jak opowiedziałam wam o wstrząsie anafilaktycznym, który przeżyłam w kwietniu? Doświadczyłam tak silnej reakcji alergicznej, że na kilka chwil „zjechałam” i potrzebna była pomoc karetki.
Wtedy znowu sobie przypomniałam (tak bezpośrednio 🙏) jak krótkie jest nasze życie. Miałam już ten wgląd 6 lat temu, gdy mój mąż umarł. Takie chwile są jak zimny prysznic. Zadałam sobie wtedy pytanie: „gdybyś miała umrzeć to, czy jest coś, czego nie zrobiłaś?” Wiesz ja nie jestem z tych, którzy czegokolwiek żałują. Głównie dlatego, że staram się żyć w sposób pełny i robić to co kocham. Ale wtedy pojawiła mi się pewna myśl…
…zawsze marzyłam o tym, aby zamieszkać w ośrodku buddyjskim i się nim opiekować, medytować i pomagać innym, nie rozpraszając swojej uwagi na to co zbędne.
To dosyć skrajny pomysł zwłaszcza, gdy się ma 1,5 roczne dziecko. Ale życie jest zbyt krótkie i zbyt cenne, aby być głuchym na podszepty intuicji.

Nawet gdybym miała jutro umrzeć to chce mieć poczucie, że żyłam tak jak chciałam, że byłam w tym życiu sobą w pełni i robiłam coś pełnego znaczenia dla ludzi.
Czymś takim jest stwarzanie ludziom warunków do medytacji i odkrywania czym jest nieuwarunkowane szczęście. Dołożenie do tego chociaż jednej cegiełki ma wielkie znaczenie! Wiem, że wiele osób nie zrozumie teraz o czym teraz pisze i nie ma takiej potrzeby. Ważne, że ja rozumiem 🙏
Więc decyzja zajęła nam całe dwa dni. I teraz pewnie zrozumiesz dlaczego DJ jest jedynym mężczyzna z którym pragnę być. ❤️❤️❤️ Bo mnie nie pyta o to co zbędne i rozumie bez słów co jest ważne – idziemy w jednym kierunku.
W maju wypowiedzieliśmy mieszkania, sprzedajemy rzeczy i to co zbędne, kupujemy większe auto, żeby się tam zmieściły najpotrzebniejsze rzeczy.
Wyprowadzamy się na szczyt góry w Hiszpanii, gdzie będziemy mieszkać w trójkę w ośrodku buddyjskim współtworząc to miejsce.
Kiedy?
W lipcu.

Ale nie znikam moje kochane ❤️ Będę do was nadawać z Hiszpanii ze szczytu góry, będę tam z wami medytować i praktykować. Będziecie mogły zobaczyć jak dzika rodzina radzi sobie w dzikim miejscu. To będzie wyzwanie!
I wiesz co?
Boisz się albo żyjesz.
Wybierz życie ❤️